poniedziałek, 16 maja 2016


Prymulki - pierwsze zwiastuny wiosny

Pierwiosnki jako pierwsze zakwitają w moim ogródku. Są skromne, ale za to bardzo kolorowe, a przede wszystkim piękne zestawienia kolorystyczne. Świetnie sprawdzają się na rabatach jako obwódki. Najlepiej prezentują się na tle zimozielonych roślin, pod bezlistnymi jeszcze drzewami lub krzewami, w towarzystwie innych roślin cebulowych. Moje prymulki pochodzą z własnego wysiewu i tym bardziej jestem dumna, że tak fantastycznie się rozrastają. Kwitną długo, a jest już przecież połowa maja a niektóre jeszcze kwitną. Prymulki wprowadzają do ogrodu radosny akcent, świeży powiew wiosny.












tutaj w towarzystwie budzącej się do życia róży






 
 



Upojeni aromatem hiacyntów

Hiacynty to przede wszystkim piękny silny zapach. Nie mają sobie równych w tej kwestii. Dzwonkowate kwiaty mają intensywne barwy żółte, pomarańczowe, łososiowe, różowe, czerwone, fioletowe, niebieskie lub białe. Dorastają do 10 cm wysokości. W moim ogrodzie rośnie zaledwie kilka sztuk tych fantastycznych kwiatów. Myślę, że na jesień dosadzę kilka sztuk.  
A to moje hiacynciki

w fazie pąków



w kolorach różu, niebieskiego i łososiowego




tutaj z ciemnym paskiem pośrodku




hiacynt z pojedynczymi, rzadko zagęszczonymi kwiatkami










napakawone, gęsto osadzone pełne kwiaty na łodyżce









w towarzystwie szafirków



































niedziela, 15 maja 2016


Niezawodne bratki

Za co lubię bratki? Za ich wielobarwne kwiaty, za to że kojarzą się z uśmiechem. Może za różnorodność barw i wzorów na płatkach, które są aksamitne i przyjemnie pachną. A może za to, że nie wymagają wielkiej troski, że są wytrzymałe. Cenię bratki za niezliczoną ilość barw, ale jedynym kolorem, którego nie znajdziemy wśród bratków jest zieleń. Reszta barw występuje pojedynczo lub w przeróżnych połączeniach. Patrząc na bratki można w nich dostrzec twarz, oczko, a nawet wąsy albo rzęsy delikatnie wywinięte. Płatki niektórych odmian są nawet cieniowane a innych maja falowane brzegi. W moim ogrodzie posadziłam ich około 30 sztuk, które dostałam od taty, także ogrodnika, pochodzą z  własnej produkcji.
Tak się prezentują w moim niewielkim ogrodzie.















Znalazły się również delikatne małe fiołki, które same się wysiały; są takie wdzięczne